Przetwarzanie zamówień z e-maila można zautomatyzować w trzech krokach. AI czyta e-mail i załącznik i wpisuje dane do Państwa systemu. Człowiek je sprawdza i potwierdza. Gdy kontrola przestaje znajdować błędy, wybrane typy zamówień przechodzą całkowicie same.
Pierwszy warunek jest prosty: zamówienie musi gdzieś wylądować. Poniżej: proces, tabela danych i czego nauczyliśmy się w spedycji.
Jak dziś wygląda zamówienie z e-maila?
W większości firm tak samo. Klient wysyła e-mail, czasem z PDF, czasem z plikiem Excel, czasem tylko z trzema linijkami tekstu. Ktoś go otwiera, czyta i przepisuje do systemu albo arkusza. Potem odpisuje, że zamówienie przyjęto.
W spedycji jest jeszcze bardziej różnorodnie. Zlecenie transportu zawiera miejsce załadunku i rozładunku, datę, towar, wagę, a czasem cenę. Każdy klient pisze je inaczej. Jeden wysyła arkusz, drugi PDF z własnego systemu, trzeci krótki e-mail z telefonu.
Przepisywanie nie jest trudne. Po prostu nie ma końca. A błąd w jednej liczbie oznacza ciężarówkę pod złym adresem albo złą cenę w ofercie.
Jak zautomatyzować przetwarzanie zamówień z e-maila?
Proces, który proponujemy, ma trzy kroki:
01
AI czyta i wypełnia
Wyciąga dane z e-maila i załącznika i wpisuje je do formularza w Państwa systemie. Niczego nie wysyła.
02
Człowiek potwierdza
Widzi oryginalny e-mail obok wypełnionego formularza. Poprawia to, co się nie zgadza, i potwierdza jednym kliknięciem.
03
Wybrane typy idą same
Na przykład stały klient, którego zamówienia zawsze przychodzą w tym samym formacie. Reszta zostaje w kroku 2.
Ten sam proces działa w naszej własnej księgowości, z fakturami przychodzącymi e-mailem. Jedna faktura zajmowała kiedyś 10 do 15 minut. Dziś system przetwarza ją w mniej niż minutę. 70% faktur przechodzi bez udziału człowieka.
Pozostałe 30% celowo przechodzi przez człowieka. Skan, nowy dostawca, nietypowy dokument. Z zamówieniami jest tak samo: lepiej raz potwierdzić, niż wysłać ciężarówkę pod zły adres.
AI przygotowuje całość, a Państwo tylko to przeglądają. Widzą, czy coś nie odbiega mocno od normy, i klikają OK.
Filip Papranec
Założyciel Digitaliko
Jakie dane trzeba wyciągnąć z zamówienia?
Przed startem proszę spisać, co musi być w systemie, żeby zamówienie dało się obsłużyć. Dla zlecenia transportu wygląda to tak:
Dane
Skąd bierze je AI
Co, jeśli brakuje
Klient
Nadawca e-maila, podpis, nagłówek PDF
Propozycja na podstawie historii, potwierdzona przez człowieka
Załadunek i rozładunek
Tekst lub załącznik
Pole zostaje puste, człowiek dopytuje
Data i godzina
Tekst lub załącznik
Pole zostaje puste, człowiek dopytuje
Towar, waga, wymiary
Załącznik, często tabela
Pole zostaje puste, człowiek dopytuje
Cena
Tekst lub poprzednia oferta
Nigdy nie wpisuje jej AI, zawsze człowiek
Jedna ważna zasada: to, co uzupełni AI, ma oznaczenie, dopóki człowiek go nie odznaczy. System nie może niczego wymyślać. Lepsze puste pole niż błędnie wypełnione. Przy nowym kliencie warto też sprawdzić numer VAT, na przykład naszą weryfikacją numeru VAT UE.
Co musi być gotowe przed automatyzacją?
Miejsce, w którym zamówienie ląduje. Jeśli zamówienia żyją dziś w skrzynce i w trzech plikach Excel, AI tylko przeniesie przepisywanie gdzie indziej.
W firmie spedycyjnej, dla której pracujemy, przewoźnicy i przesyłki były rozrzucone po plikach Excel, e-mailach i głowach spedytorów. Najpierw przenieśliśmy je do jednego systemu. Automatyzacja ma sens dopiero na danych, które są w jednym miejscu.
Często największa oszczędność nie pochodzi z AI. Pochodzi z porządnego wyszukiwania i danych w jednym miejscu. AI dodaje potem szybkość na wejściu.
Jeśli mają Państwo AI, ale nie mają danych, AI nie ma na czym podejmować decyzji.
Filip Papranec
Założyciel Digitaliko
Przed startem proszę zaznaczyć, co już Państwo mają:
Zamówienie ma stałą treść, nawet jeśli każdy pisze je inaczej. Agent, który sam decyduje, wchodzi do gry dopiero przy odpowiedziach dla klientów albo ofertach. Taką automatyzację procesów biznesowych budujemy bezpośrednio na Państwa systemie.
Dostają Państwo tylko kilka zamówień tygodniowo. Proszę dalej przepisywać je ręcznie. Automatyzacja się nie zwróci.
Zamówienia nie mają gdzie wylądować, wszystko żyje w skrzynce i w arkuszach. Najpierw jeden system albo uporządkowany arkusz. Automatyzacja potem.
Klienci mogliby zamawiać przez sklep internetowy lub formularz. Proszę ich tam skierować. Przepisywanie zniknie bez żadnego AI.
Państwa system już umie importować zamówienia z e-maila. Proszę to włączyć. Nie trzeba niczego budować.
Przepisują Państwo zamówienia ręcznie?
Prosimy przesłać nam dwa lub trzy zamówienia w takiej postaci, w jakiej przychodzą dziś, PDF wystarczy. Odezwiemy się w ciągu dwóch dni roboczych z kilkoma pytaniami o Państwa pracę. Potem ustalimy, co zrobimy najpierw.
Czy przetwarzanie zamówień z e-maila można zautomatyzować?
Tak. AI czyta e-mail i załącznik, wyciąga dane i wpisuje je do formularza w Państwa systemie. Człowiek sprawdza dane i je potwierdza. W pełni automatycznie przechodzą tylko typy, przy których kontrola przestała znajdować błędy.
Czy AI poradzi sobie z zamówieniami w PDF lub Excelu?
Tak, z załącznikami w PDF i Excelu oraz z tekstem bezpośrednio w e-mailu. Trudniejsze są skany słabej jakości i odręczne notatki. System powinien je oznaczyć i przekazać człowiekowi.
Co, jeśli w zamówieniu brakuje jakiejś informacji?
System nie może jej wymyślić. Pole zostaje puste i oznaczone, a człowiek dopytuje klienta. Wszystko, co uzupełniło AI, powinno być wyraźnie oznaczone, dopóki ktoś tego nie potwierdzi.
Czy potrzebuję do tego nowego systemu?
Potrzebują Państwo miejsca, w którym zamówienie ląduje, inaczej przepisywanie tylko przeniesie się gdzie indziej. Jeśli zamówienia żyją dziś w Excelu i w skrzynce, pierwszym krokiem jest jeden system dla wszystkich.
Zapytaj AI o ten artykuł
AI przy odpowiedzi wykorzysta też nasze inne artykuły i doświadczenia z prawdziwych projektów.
Agentic workflow to proces, w którym agent AI sam wybiera kolejny krok. Klasyczna automatyzacja trzyma się stałych kroków. Test, kiedy wystarczą reguły, kiedy potrzebny jest krok AI, a kiedy agent, z przykładem z naszej własnej księgowości.
Narzędzie OCR odczyta dane z faktury PDF, ale akceptacja, dopasowanie i księgowanie często zostają ręczne. Jak zmierzyć, gdzie ucieka czas, kiedy OCR wystarczy, a kiedy potrzebna jest automatyzacja całego procesu.
Ceny konkurencji, katalogi dostawców i rejestry publiczne można zbierać automatycznie. Kiedy crawler się opłaca, co się psuje, co jest legalne i dlaczego bez monitoringu nie przetrwa.